Chcę płonąć
Mała biała trumienka Jasia przypomniała mi wydarzenie pogrzebu mojego brata Mariusza. Miałem wtedy 11 lat. Zapamiętałem prawie każdy szczegół tamtego zdarzenia. Świadectwo kruchości tego, co zewnętrzne i ogromnej mocy życia. Bóg wkłada życie w nas. Ono przekształca nasze ciało, aż przychodzi dzień, że się w ciele nie mieści. Ciało i dusza rozstają się. Widzimy klepsydrę. Płaczemy. Mówimy: „to koniec, najgorsze nadeszło.” A co jeśli rzeczywiście to, co najlepsze dopiero przed nami?




