Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Chcę płonąć

 Mała biała trumienka Jasia przypomniała mi wydarzenie pogrzebu mojego brata Mariusza. Miałem wtedy 11 lat. Zapamiętałem prawie każdy szczegół tamtego zdarzenia. Świadectwo kruchości tego, co zewnętrzne i ogromnej mocy życia. Bóg wkłada życie w nas. Ono przekształca nasze ciało, aż przychodzi dzień, że się w ciele nie mieści. Ciało i dusza rozstają się. Widzimy klepsydrę. Płaczemy. Mówimy: „to koniec, najgorsze nadeszło.” A co jeśli rzeczywiście to, co najlepsze dopiero przed nami?

Najnowsze posty

Zaufanie rodzi się z poczucia straty

Jaką partię poparłby dzisiaj Jezus?

"Też tobie dobrze życzę" - Śp. Abp Wojciech Ziemba. Pierwszy biskup Diecezji Ełckiej

Rodzi się ufność...

Mój ostatni posiłek

Depresja szuka duchowości

Trzy noce Nikodema

Morze ...

Mniej znaczy bardziej

Jedno pragnienie i tysiące tęsknot